Sejm rozpoczął we wtorek pracę nad nowym projektem PiS w sprawie tegorocznych wyborów prezydenckich. Propozycja zakłada, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz dla chętnych - korespondencyjnie. Projekt zakłada też możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja, bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia.
Notowania Kidawy-Błońskiej są obecnie słabe (od 2 do 5 proc.). Posłanka Koalicji Obywatelskiej zapewniła jednak we wtorkowej rozmowie z TVN24, że nie zamierza rezygnować ze startu.
Jak mówiła, nie dziwią ją obecne sondaże. - podkreśliła kandydatka KO na prezydenta.
Kidawa-Błońska wyraziła przekonanie, że jeśli ponownie rozpocznie się "normalna kampania" i będzie pewność co do bezpieczeństwa i organizacji wyborów przez PKW, wówczas jej wyborcy także będą chcieli wziąć w nich udział. - zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.
Posłanka przekonywała, że w obecnych, trudnych czasach potrzebny jest polityk odpowiedzialny, który stoi na straży prawa, konstytucji i "bierze odpowiedzialność za ludzi, nie kierując się własnym interesem". - powiedziała Kidawa-Błońska.
Zaprzeczyła przy tym jakoby lider PO Borys Budka miał ją pytać o możliwość rezygnacji ze startu. - powiedziała Kidawa-Bońska.