Kidawa-Błońska oświadczyła, że nie będzie brała udziału w wyborach prezydenckich. Zarząd PO wybrał na jej miejsce prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Reklama

Po tych wydarzeniach chyba już nikt nie ma wątpliwości, dlaczego Platforma Obywatelska zrobiła absolutnie wszystko, żeby zablokować możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich w konstytucyjnym terminie. Platforma doprowadziła do olbrzymiego chaosu konstytucyjnego, prawnego tylko po to, żeby wymienić panią Małgorzatę Kidawę-Błońską na dublera - powiedział Bielan.

Jak zauważył, w poprzednich miesiącach liderzy PO zapewniali o poparciu dla Kidawy-Błońskiej, a dzisiaj, gdy "została ona zmuszona do upokarzającej rezygnacji, była sama". Nie było całego sztabu, nie było pana Borysa Budki, pana Grzegorza Schetyny, nie było pana Bartosza Arłukowicza - podkreślił Bielan.

"Prawdziwa prezydent nie dotrwała nawet do dnia głosowania"

PO zdobyła mistrzostwo świata, jeżeli chodzi o niedotrzymywanie obietnic; obiecywała Polakom prawdziwą prezydent - to było hasło wyborcze marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a ta prawdziwa prezydent nie dotrwała nawet do dnia głosowania - podkreślił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

Ocenił, że troska PO o bezpieczeństwo zdrowotne Polaków była "zasłoną dymną, która miała doprowadzić do tego, żeby wybory się nie odbyły w terminie przewidzianym konstytucją".