Dziennik Gazeta Prawana logo

Karty do głosowania ponownie wykorzystane? KOMENTARZ polityka PiS

28 maja 2020, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wybory prezydenckie
<p>Wybory prezydenckie</p>/ShutterStock
Apelujemy do opozycji, żeby umożliwiła Polakom wybór głowy państwa w terminie, który pozwala na obsadzenie urzędu prezydenckiego zaraz po zakończeniu kadencji obecnie urzędującego prezydenta - mówił w czwartek europoseł PiS Adam Bielan.

Bielan ocenił na konferencji prasowej, że to opozycja robi wszystko, żeby "odebrać Polakom prawo wyboru prezydenta". W tym kontekście mówił o "odkładaniu" rozpatrywania ustawy dotyczącej wyborów prezydenckich w 2020 r.

- powiedział.

Bielan przywoływał również deklaracje opozycji o uczestnictwie w wyborach na przełomie czerwca i lipca.

- dodał Bielan. Kadencja prezydencka Andrzeja Dudy kończy się 6 sierpnia.

Bielan nawiązywał również do przedstawionych przez KE w środę propozycji ws. wieloletniego unijnego budżetu. Jego zdaniem Polska może otrzymać z UE jeszcze więcej środków, niż w minionej "siedmiolatce", którą negocjował m.in. ówczesny premier Donald Tusk.

- dodał.

Bielan ocenił, że w razie wygranej w wyborach prezydenckich kandydata KO Rafała Trzaskowskiego doszłoby do konfliktu między rządem, a Pałacem Prezydenckim. Przywoływał w tym kontekście rządy PO-PSL z lata 2007-2010, kiedy prezydentem był Lech Kaczyński. - ocenił.

Europoseł PiS pytany o obecną aktywność prezydenta Andrzeja Dudy, stwierdził, że nie jest to kampania wyborcza, ponieważ nikt nie może prowadzić kampanii wyborczej do czasu ogłoszenia daty wyborów i kalendarza wyborczego. - stwierdził Bielan, dodając, że Andrzej Duda "wypełnia obowiązki głowy państwa".

Poseł PiS Przemysław Czarnek apelował do opozycji, aby "przestała się ośmieszać" i nawiązał do wypowiedzi lidera PSL, kandydata na prezydenta Władysława Kosiniaka-Kamysza, który przedstawił własny plan organizacji wyborów oparty na "ogólnopolitycznym porozumieniu".

- pytał Czarnek odnosząc się do spotkań w sprawie ustawy dotyczącej przeprowadzenia tegorocznych wyborów prezydenckich. 

Zdaniem posła PiS to opozycja, w tym wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (Koalicja Polska-PSL) odpowiada za brak porozumienia, ponieważ zgłosił wraz z wicemarszałek Senatu z Lewicy Gabrielą Morawską-Stanecką poprawkę zakładającą, że ustawa dotycząca wyborów wejdzie w życie 6 sierpnia br.  - powiedział Czarnek.

Pytany o publikację TVN24 dotyczącą przeznaczenia 68 mln zł na druk kart do głosowania w związku z przygotowaniami do wyborów, które były zarządzone na 10 maja, odparł, że część materiałów może zostać wykorzystana w następnych wyborach. Dopytywany, jak wykorzystać karty, na których pojawia się nazwisko Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która zrezygnowała z ubiegania się o urząd prezydencki, odparł, że o ewentualnym użyciu tych kart zdecyduje PKW.

- uważa poseł PiS. Ewentualne wykorzystanie kart - jak mówił Czarnek - będzie zależało też od tego, ilu kandydatów się zgłosi.  - stwierdził poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: krajpolityka
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj