Sejm uchwalił w piątek nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Spośród 229 przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, którzy wzięli udział w głosowaniu, nowelizację poparło 176 posłów PiS, w tym minister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Porozumienie). Natomiast przeciw noweli zagłosowali wszyscy posłowie Solidarnej Polski. 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw. Przeciwko noweli opowiedział się też m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS).
Bielan, pytany w TVP Info, czy Zjednoczona Prawica "rozbije się o pręty klatek zwierząt futerkowych", wyraził przekonanie, że nie.
- ocenił europoseł.
Pytany, "z jakiego powodu w takim razie koalicjanci wewnątrz Zjednoczonej Prawicy w głosowaniu dotyczącym "Piątki dla zwierząt" zagłosowali inaczej, niż chce Prawo i Sprawiedliwość" oraz "czy to jest element trwających kolejny tydzień negocjacji umowy koalicyjnej", polityk Porozumienia zwrócił uwagę, że "ta ustawa, choć ważna oczywiście, wzbudzająca bardzo duże emocje, nie była elementem umowy koalicyjnej". - dodał.
- podkreślił.
Według niego, "trzeba poczekać pewnie kilka dni, aż emocje opadną, a później wrócić do stołu negocjacyjnego".
- oświadczył,
Dopytywany, o czyje ambicje tutaj chodzi jego zdaniem, Bielan odparł: - powiedział.
Dopytywany, "czy napięcie związane z tą konkretną ustawą i ten wynik głosowania, jest elementem nacisku albo trwających negocjacji pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, Solidarną Polską i Porozumieniem", Bielan odpowiedział przecząco.
- zaznaczył.
Według jego wiedzy, "szczególnie jeśli chodzi o kwestie personalne było już ustalone 80-90 proc. spraw".
- stwierdził. Przekonywał przy tym, że raz na jakiś czas w tak szerokiej koalicji, jak Zjednoczona Prawica, dyskusja "na serio, szczera musi się odbyć".
Zapewniając, że właśnie taka dyskusja się toczy, polityk wyraził przekonanie, że - jak mówił - "w ciągu kilku tygodni, a więc pewnie na początku października jesteśmy w stanie podpisać nową umowę koalicyjną i doprowadzi do rekonstrukcji rządu".
Bielan poinformował, że władze Porozumienia "mają się zebrać dopiero w przyszłym tygodniu". powiedział. Jak dodał, "w naszych szeregach nie ma takich głosów".