Dziennik Gazeta Prawana logo

"Konwencja stambulska nie wspomina o jakiejkolwiek wizji rodziny"

2 października 2020, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
przemoc 2
<p>przemoc 2</p>/ShutterStock
- Konwencja stambulska nie wspomina o jakiejkolwiek wizji rodziny. A już z pewnością nie forsuje jednej kosztem drugiej. Główne założenie jest takie, by wszyscy byli w domu bezpieczni - mówi w rozmowie z DGP Johanna Nelles członkini GREVIO (Group of Experts on Action against Violence against Women and Domestic Violence), ciała monitorującego wdrażanie konwencji stambulskiej w Radzie Europy.

Sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić mówiła niedawno, że nieporozumienia, jakie pojawiły się wokół konwencji stambulskiej, trzeba szybko wyjaśnić za pomocą konstruktywnego dialogu. Czy to właśnie robiła pani w Polsce?

Nasza wizyta koncentruje się na prawnych aspektach implementacji konwencji. Mogę tylko odnieść się do tego, czego do tej pory dowiedziałam się na temat trwającej w Polsce dyskusji. Jej osią wydaje się być obawa, że konwencja zawiera rozwiązania, które mogą stanowić zagrożenie dla tradycyjnego modelu rodziny. Prawdę mówiąc, podobne argumenty słyszę od miesięcy z różnych krajów.

Czyli nie są to tylko polskie obawy?

Zdecydowanie nie, co tylko pokazuje, jak wielkie jest niezrozumienie dla konwencji stambulskiej. W żadnym artykule, w żadnym zapisie nie wspomina ona o jakiejkolwiek wizji rodziny. A już z pewnością nie forsuje jednej kosztem drugiej. Główne założenie konwencji jest takie, by wszyscy byli przede wszystkim w domu bezpieczni. Bez względu na to, o jakiej rodzinie mówimy: małżeństwie czy związku nieformalnym, rodzinie wielodzietnej czy bezdzietnej. Nie dyskryminujemy nikogo. Nadrzędnym celem jest ochrona jednostek.

Marcin Romanowski, wiceminister w resorcie sprawiedliwości, nazwał konwencję "genderowym bełkotem". Te słowa są pani zdaniem właśnie efektem nieporozumienia?

Wiem, że dokument zawiera kontrowersyjne dla części polskich polityków określenie "gender”. Ale nie jest przypadkiem, że pada właśnie to słowo, a nie "seks”, które odnosi się do płci rozumianej wyłącznie biologicznie. Żeby zrozumieć różnice, trzeba odnieść się do studiów nad płcią w szerszym kontekście, społecznym i kulturowym. Mowa w nich o stereotypach, rolach przypisywanych kobietom i mężczyznom, oczekiwaniach społecznych związanych z płcią, zachowaniach akceptowanych i nie. To wszystko prowadzi do wniosku, że kobiety doświadczają przemocy właśnie ze względu na fakt, że są kobietami. Płeć jest czynnikiem ryzyka, przyczyną nierównego traktowania.

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj