Dziennik Gazeta Prawana logo

Gosiewska o sprzeciwie Konfederacji ws. Nawalnego: Słyszeliśmy skandaliczne słowa

23 stycznia 2021, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Małgorzata Gosiewska
<p>Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska PAP/Tomasz Gzell</p>/PAP
Sprawa Nawalnego. "Z mównicy sejmowej słyszeliśmy skandaliczne słowa, ale czego można się spodziewać po ugrupowaniu, którego przedstawiciele jeżdżą do Rosji, jeżdżą na okupowany Krym" - mówiła PAP wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS), komentując sprzeciw Konfederacji wobec uchwały dotyczącej Aleksieja Nawalnego.

Sejm podjął w czwartek uchwałę, w której wezwał władze Rosji do zaprzestania represji wobec Aleksieja Nawalnego i jego współpracowników oraz niezwłocznego uwolnienia zatrzymanych. Za przyjęciem uchwały głosowało 438 posłów - PiS, KO, Lewicy i KP, przeciw był jeden poseł (Janusz Korwin-Mikke z Konfederacji). Również jeden poseł (Dobromir Sośnierz, Konfederacja) wstrzymał się od głosu. W głosowaniu nie wzięło udziału 19 posłów (7 z Konfederacji).

 - powiedziała PAP wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS).

 - dodała wicemarszałek.

Gosiewska podczas czwartkowych obrad Sejmu wyraziła ubolewanie, że nie ma zgody jednego z ugrupowań na przyjęcie tekstu przez aklamację. Projekt - mówiła - "wyraża solidarność z ludźmi odważnymi, którzy walczą o sprawy istotne dla nas wszystkich".

Podobne stanowisko zajęli przedstawiciele: KO, Lewicy i Koalicji Polskiej. Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) przekonywała, że Polacy, którzy w przeszłości także byli świadkami gnębienia, poniżania i zatrzymań osób o innych przekonaniach, mają moralny obowiązek, by zawsze upominać się o osoby, które są szykanowane przez władze, niezależnie w jakim kraju by to było. - podkreślała posłanka KO.

Krzysztof Paszyk (KP) nawiązał w swym czwartkowym wystąpieniu w Sejmie do postaci byłego lidera PSL i premiera RP na uchodźstwie Stanisława Mikołajczyka. Jak mówił, on również po zakończeniu II wojny światowej zdecydował się na powrót do Polski, wiedząc że czekają go tam szykany, więzienie lub nawet śmierć z rąk nowo tworzącej się w kraju władzy komunistycznej.  - dodał polityk PSL.

Krzysztof Gawkowski (Lewica) ocenił, iż uchwała to szansa na to, że "polska polityka zagraniczna wyjdzie z marazmu". - zaznaczył szef klubu Lewicy.

"Hańba"

Projekt uchwał skrytykowali posłowie Konfederacji. Krystian Kamiński nazwał go "gniotem" i "podręcznikowym przykładem niezrozumienia" czym jest polityka zagraniczna. - przekonywał poseł Konfederacji.

Zaproponował łagodniejszą wersję uchwały, w której Sejm miałby wyrazić m.in. "zaniepokojenie wydarzeniami w Federacji Rosyjskiej" oraz oczekiwanie "szybkiego i transparentnego śledztwa w sprawie próby zamordowania" Nawalnego.

Tuż przed głosowaniem głos zabrał jeszcze Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja), który przekonywał, że "nie wiemy co się dzieje w Rosji".  - mówił poseł Konfederacji. Jego zdaniem, zabieranie głosu w tej sprawie jest ośmieszaniem się.

Wystąpieniom Kamińskiego i Korwin-Mikkego towarzyszyły okrzyki oburzenia z sali. "Hańba" - komentowali posłowie.

Ostatecznie za uchwałą głosowało tylko dwóch posłów Konfederacji: Artur Dziambor i Jakub Kulesza.

W uchwale Sejmu czytamy m.in., że "zatrzymanie 17 stycznia Aleksieja Nawalnego podczas próby powrotu do Rosji oraz orzeczenie sądu z 18 stycznia o jego tymczasowym aresztowaniu w kilka miesięcy po nieudanej próbie jego otrucia dowodzą, że rosyjskie władze kontynuują drogę agresji, opresji, wykorzystując cały aparat władzy do prześladowania własnego społeczeństwa".

"Systemowe szykany wobec Aleksieja Nawalnego to tylko jeden z wielu przykładów represji i prześladowań obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy aktywnie angażują się w życie publiczne, ujawniają system politycznej korupcji i nadużycia władzy przez przedstawicieli autorytarnego reżimu i pokazują skalę wypaczeń w Rosji" - głosi uchwała.

Jak napisano, codziennością stają się tam "polityczna cenzura, ograniczenia praw obywatelskich i wolności słowa, kagańcowe prawa, ustawy o agentach zagranicznych, niepożądanych organizacjach, próby ingerencji w media społecznościowe i tłumienie protestów". "W odniesieniu do Aleksieja Nawalnego wybrano schemat stosowany już wcześniej wobec innych niewygodnych osób, oskarżenia o korupcję i oszustwa finansowe" - dodano w uchwale.

W dokumencie podkreślono ponadto, iż "zgodnie z opinią prawników i ekspertów międzynarodowych, skazanie go na karę więzienia w zawieszeniu dokonało się z naruszeniem norm prawnych obowiązujący w Rosji i prawa do obiektywnego procesu". "Wszystkim tym działaniom przyświecał jeden cel - uniemożliwienie Aleksiejowi Nawalnemu kandydowania w wyborach i zmuszenie go do zaprzestania działalności. Jednak i to okazało się niewystarczające, postanowiono go wykluczyć całkowicie z życia publicznego. Powrót Aleksieja Nawalnego do Rosji mimo pełnej świadomości grożącego mu niebezpieczeństwa jest świadectwem godnej podziwu osobistej odwagi i siły jego przekonań" - głosi uchwała.

"Sejm RP wzywa władze Federacji Rosyjskiej do zaprzestania represji wobec Aleksieja Nawalnego i jego współpracowników oraz niezwłocznego uwolnienia zatrzymanych. Sejm RP wzywa władze Federacji Rosyjskiej do przeprowadzenia obiektywnego śledztwa w sprawie próby otrucia Aleksieja Nawalnego i ukarania sprawców tego czynu. Sejm RP wzywa władze Federacji Rosyjskiej do poszanowania podstawowych zobowiązań wobec swoich obywateli wynikających z przyjętych aktów prawa międzynarodowego" - czytamy w dokumencie.

Nawalny, jeden z liderów antykremlowskiej opozycji, 20 sierpnia trafił do szpitala w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na żądanie rodziny został przetransportowany do Berlina. 6 października 2020 r. Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziła, że Nawalnego próbowano otruć za pomocą bojowego środka porażającego układ nerwowy Nowiczok.

Nawalny został zatrzymany 17 stycznia na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo tuż po przylocie z Berlina. Nakazem sądu został umieszczony w areszcie na 30 dni, do 15 lutego. Rosyjskie służby więzienne domagają się bezwzględnego wykonania wobec niego zawieszonego wyroku, wydanego pięć lat temu. Decyzję o tym sąd podejmie 2 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj