Posłowie KO w środę na konferencji prasowej poinformowali o zawiadomieniu do prokuratury ws. podziału środków pomiędzy samorządy w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.
Poseł Jacek Protas powiedział, że komisja powołana przez premiera Mateusza Morawieckiego, mająca oceniać wnioski samorządów składane do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, "nie zebrała się ani razu".
- mówił Protas.
- dodał.
Podkreślił też, że w przypadku decyzji podjętej przez komisję składający wnioski nie mogli się odwołać od tej decyzji. - powiedział poseł.
"Przegięcie partyjne"
Marek Sowa z PO podkreślił, że druga transza Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych została przeanalizowana przez ekspertów od polityki samorządowej Fundacji Batorego. - ocenił Sowa.
Poseł mówił o "przegięciu partyjnym" podczas podziału drugiej transzy środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych - według niego samorządy związane poprzez swoje władze z PiS otrzymały dziesięciokrotnie większe dofinasowanie niż te, które związane są z "blokiem senackim" (z opozycją - PAP). - powiedział.
- powiedział Sowa. W jego ocenie taki mechanizm podziału publicznych pieniędzy powoduje, że zostały one potraktowane jak "partyjny łup".
Posłanka PO Monika Wielichowska zapowiedziała, że wniosek do prokuratury jest już "podpisany" i zostanie złożony jeszcze w środę.
Na stronach rządowych można przeczytać, że Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych "to program, w ramach którego rządowe środki trafiają do gmin, powiatów i miast w całej Polsce na inwestycje bliskie ludziom". Wsparcie jest bezzwrotne i pochodzi z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.