Wtorkowe posiedzenie rządu miało burzliwy przebieg. Trwało około trzech godzin, z czego jedną trzecią zajęła dyskusja nad Polityką Energetyczną Polski do 2040 r. Przeciwko jej przyjęciu oponowali ministrowie Solidarnej Polski. – Nawet stroniący od ostrych politycznych sporów minister Kurtyka się postawił. Argumentował, że kto nie popiera tego dokumentu, nie popiera interesów Polski – mówi jeden z naszych rozmówców.
Reklama
Dyskusja dotyczyła zgody na politykę stopniowego odchodzenia od węgla, czemu sprzeciwia się Solidarna Polska. – Rozmowa była konstruktywna – przekonywał nas jeden z rozmówców z tego ugrupowania, ale inni politycy partii Zbigniewa Ziobry nie kryją, że to poważny rozdźwięk w koalicyjnych relacjach, który będzie miał swoje długofalowe konsekwencje polityczne.