Szef CBA Mariusz Kamiński będzie mógł się zapoznać z raportem o CBA dopiero, kiedy skończy się nim zajmować sejmowa komisja śledcza do spraw nacisków - mówi RMF minister w kancelarii premiera Julia Pitera. Skąd ta zwłoka? Bo - zdaniem minister - Kamiński nie powinien znać raportu podczas odpowiadania na pytania komisji śledczej. "To będzie konfrontacja pewnych faktów z jego pamięcią" - tłumaczy Pitera
"Po wykorzystaniu materiałów przez komisję śledczą do spraw nacisków nie będzie najmniejszych przeszkód, by Kamiński dostał raport" - mówiła Pitera.
Na początku października raportem o CBA miała się zająć sejmowa komisja do spraw służb specjalnych. Nie zrobiła tego z powodu nieobecności Pitery na posiedzeniu i dlatego, że Kamiński nie zapoznał się z dokumentem. Według posłów ze speckomisji Kamiński powinien przeczytać raport. Podobnego zdania jest nawet premier Donald Tusk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl