Witold Waszczykowski był pytany o sytuację na Ukrainie.

Reklama

Różnymi naciskami, w tym dotkliwymi sankcjami nakładanymi na Rosję, powinniśmy wymusić na niej odejście od polityki imperialnej i oddanie terenów, które zagrabiła. Czy jest to możliwe? Oczywiście. Nie ma bowiem deficytów możliwości oddziaływania na Rosję, jest deficyt woli i determinacji, jak Rosję do tego przymusić - powiedział europoseł PiS w Polskim Radiu 24.

Były minister spraw zagranicznych mówił, że Parlament Europejski myśli nad wyrzuceniem Rosji z systemu rozliczeniowego SWIFT.

Innym rozwiązaniem jest nałożenie sankcji na te środowiska, które wspierają Putina i żyją z jego polityki. Myślę tu chociażby o oligarchach i rosyjskim biznesie - podkreślił Waszczykowski.

"W Niemczech nie ma mężów stanu, są geszefciarze"

Tylko skuteczne przerwanie łańcucha współpracy gospodarczej może skłonić Rosję do odejścia od polityki imperialnej. W przypadku Niemiec to nie kwestia ostatnich lat, ale dwóch-trzech wieków, jak postrzega się Rosję. To samo tyczy się wcześniejszych Prus. Interesy Niemców i Rosjan są wspólne i trudno rozerwać ten łańcuch współpracy, mimo ewidentnych przykładów imperialnej i kryminalnej polityki Władimira Putina oraz korupcji z nim związanej. Niemcy są na to głusi, interesy przeważają. Nie ma tam mężów stanu, są geszefciarze - ocenił były szef MSZ.