Zawiadomienie MS zostanie rozpoznane wspólnie ze złożonym w tej sprawie zawiadomieniem z MON.

Reklama

Zawiadomienie podpisane przez wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego wpłynęło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w piątek. Liczy ono dziewięć stron i dotyczy znieważenia oraz zniesławienia żołnierzy przez Władysława Frasyniuka na antenie TVN24.

W tej sprawie podobne zawiadomienie złożył w prokuraturze szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Aleksandra Skrzyniarz, przekazała w piątek PAP, że oba zawiadomienia zostaną rozpoznane w ramach jednego postępowania.

Słowa Frasyniuka

Działacz opozycji z czasów PRL powiedział o żołnierzach, którzy razem ze Strażą Graniczną zabezpieczają granicę polsko-białoruską, że "nie służą państwu polskiemu". - Mam wrażenie, że to jest wataha (...), wataha psów, która otoczyła biednych słabych ludzi. (...) Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu - powiedział Frasyniuk.

Reklama

Według Frasyniuka, postawa żołnierzy i straży granicznej w Usnarzu Górnym pokazuje mechanizm psychiczny ujawniający ich słabość.

Słabość powoduje agresję, to jest taka pusta demonstracja siły dla ludzi słabych. Szczerze powiedziawszy to jest pewnego rodzaju zagrożenie, bo tłum tchórzy jest potwornie niebezpieczny - zadepcze każdego na swojej drodze - mówił Frasyniuk pytany o funkcjonariuszy, którzy nikogo - również polityków, m.in. wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej nie dopuszczają do grupy cudzoziemców na granicy.

"Tak nie postępują żołnierze, śmieci po prostu, to nie są ludzkie zachowania. Trzeba mówić wprost, to antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice albo dziadkowie" - dodał.

Stanowisko redakcji TVN24

Do tej wypowiedzi odniosła się w nocy na Twitterze redakcja TVN24.

Reklama

W związku z inwektywami pod adresem żołnierzy wypowiedzianymi przez Władysława Frasyniuka na żywo w TVN24 wyrażamy ubolewanie, że zabrakło stanowczej, krytycznej wobec używanych zwrotów, reakcji ze strony prowadzącego program. Nie będziemy powielać tej wypowiedzi. Oświadczamy, że sprzeciwiamy się każdej formie agresji, także tej słownej, w życiu publicznym - napisano.

Morawiecki o słowach Frasyniuka

Język naszej debaty publicznej od dawna pozostawia wiele do życzenia. Opozycja i wspierające ją organizacje wprowadziła do życia publicznego i do mediów złe słowa i poniżające inwektywy - napisał w niedzielę w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.. Dodał, że do tej pory uznawał, że to świadczy wyłącznie o nich i ich kulturze, a wyborcy w swoim czasie to ocenią.

Dzisiaj jednak padły słowa, które muszą się spotkać z potępieniem. Zaangażowany w działania opozycji Władysław Frasyniuk w sposób wyjątkowo podły obrażał żołnierzy Wojska Polskiego na antenie telewizji TVN24. Dodajmy, że prowadzący rozmowę dziennikarz w żaden sposób nie zareagował na te słowa - podkreślił Morawiecki.

Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że żołnierze wykonujący trudne misje i chroniący granic Polski, "zawsze otrzymają nasze wsparcie". - Zawsze mogą liczyć na wsparcie każdego przyzwoitego Polaka - podkreślił.

Burza na Twitterze

Słowa Frasyniuka wywołały burzę na Twitterze. I niesmak niezależnie od opcji politycznej.