Donald Tusk uczestniczył w środę wieczorem w posiedzeniu klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Posiedzenie zostało zwołane nagle w środę po południu przez szefa klubu Borysa Budkę. Według posłów KO, jedną z omawianych spraw był projekt ustawy o budowie zabezpieczenia na granicy polsko-białoruskiej. Sejmowe komisje w środę wieczorem poparły projekt ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej dotyczący budowy zapory na granicy z Białorusią. Sejm zajął się projektem późnym wieczorem.
- powiedział Tusk dziennikarzom po spotkaniu.
Odnosząc się do rządowych planów wybudowania zapory na granicy z Białorusią, lider PO zauważył, że "w poniedziałek pojawił się pomysł budowy muru, konkretnie pomysł wydania poza wszelką kontrolą 1 mld 600 mln zł". -- zaznaczył.
Spektakl
ocenił Tusk.
- powiedział Tusk. Dopytywany, czy zatem KO będzie głosować przeciw specustawie ws. budowy zapory, odparł: "zdecydowanie tak". Jego zdaniem, "ten mur nie powstanie ani w ciągu roku, ani w ciągu trzech lat".
- mówił lider PO. - dodał.
Przedterminowe wybory
Z informacji PAP wynika, że podczas posiedzenia klubu Tusk przestrzegał posłów, że jego zdaniem PiS szykuje się do przedterminowych wyborów parlamentarnych w kwietniu lub maju 2022 roku; zamieszanie na granicy oraz przepychanki z uchodźcami mają być wstępem do tych wyborów.
Taki wniosek lider PO miał wyciągnąć m.in. ze środowej zapowiedzi prezesa PiS, że po nowym roku odejdzie z rządu, by skupić się na partii.
Po posiedzeniu klubu Tusk przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że słyszał, iż Kaczyński ma odejść z rządu. powiedział szef PO.
Dodał, że podczas posiedzenia klubu apelował do posłów, aby mieli jak najczęstszy kontakt z ludźmi, a także by mieli odwagę "patrzeć ludziom prosto w oczy". "Wtedy można ludzi zmobilizować i odsunąć tę władzę" - podkreślił Tusk.