Decyzję o powstaniu koła ogłoszono podczas konferencji prasowej w Senacie. Szefem koła został przewodniczący Rady Naczelnej PPS Wojciech Konieczny, a wiceprzewodniczącymi Gabriela Morawska-Stanecka i Joanna Senyszyn. Do partii PPS wstąpiła Senyszyn i Rozenek.
- - mówił Konieczny. Jak dodał, PPS jest otwarte na współpracę ze wszystkimi siłami demokratycznymi w Sejmie i Senacie, a także na współpracę z lewicą pozaparlamentarną.
"W sercu równość, wolność, sprawiedliwość"
Morawska-Stanecka podkreśliła, że prawdziwa lewica i wartości demokratyczne, równość, wolność, sprawiedliwość są w jej sercu i dlatego zdecydowała się na dołączenie do koła PPS. - - mówiła.
- - apelowała wicemarszałek Senatu.
Senyszyn przypomniała, że 22 lata temu tworzyła SLD, który był była partią demokratyczną, lewicową, a nie PiS-em. - - podkreśliła posłanka.
Zarzuciła też Nowej Lewicy brak przestrzegania parytetów płci, bo najważniejsze stanowiska - współprzewodniczących partii i sekretarza generalnego obsadzone są tylko mężczyznami. Jak dodała, brakuje także parytetów na stanowiskach współprzewodniczących partii w regionach.
Lewica traci senatorów
Kwiatkowski przypomniał, że przy okazji jednoczenia się SLD i Wiosny dochodziło do zawieszeń członków zarządu, a także podwójnego zawieszenia szefa w regionie na Śląsku europosła Marka Balta. - - ocenił poseł. Wyraził nadzieję, że politycy Nowej Lewicy .
Rozenek podkreślił, że lewica musi być demokratyczna i chcieć współpracować z innymi partiami w celu odsunięcia PiS od władzy. - - dodał.
Szef klubu Lewicy: Nie szukamy wrogów
Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, pytany o odejście piątki parlamentarzystów z klubu podkreślił, że . - - ocenił szef klubu.
Pytany o możliwość współpracy z parlamentarzystami z koła PPS Gawkowski odpowiedział, że . - - stwierdził.
Wraz z odejściem Morawskiej-Staneckiej i Koniecznego Lewica traci swych jedynych przedstawicieli w Senacie, a także wynegocjowane w ramach Paktu Senackiego stanowisko wicemarszałka Izby.
Morawska-Stanecka przekazała, że Pakt Senacki działa, większość nie jest zagrożona i ona ma zamiar wykonywać funkcję wicemarszałka Senatu.
Po odejściu trójki posłów klub Lewicy będzie liczył 44 osoby.