Dziennik Gazeta Prawana logo

Stacje radiowe grają odpowiednią ilość polskiej muzyki? Lichocka: Poproszę o kontrolę

4 lutego 2022, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Joanna Lichocka
<p>Joanna Lichocka</p>/Agencja Gazeta
"W najbliższych dniach wyślę pismo do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z prośbą o podjęcie kontroli, czy komercyjne stacje radiowe rzeczywiście wypełniają obecnie obowiązujące zapisy ustawowe dotyczące emisji polskiej muzyki" - zapowiedziała w piątek posłanka PiS Joanna Lichocka.

Lichocka została zapytana w Polskim Radiu 24 o przedstawiony przez Marka Suskiego (PiS) projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, który przewiduje m.in. zwiększenie emisji polskiej muzyki w programach stacji radiowych. Jak podkreśliła, nie wie, czy projektowane przepisy zostaną uchwalone. - zwróciła uwagę.

Zdaniem posłanki - stwierdziła.

Lichocka: Zwrócę się o podjęcie kontroli

Lichocka zapowiedziała, że zwróci się w tej sprawie do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego. - powiedziała.

Dodała, że  - podsumowała posłanka.

Co zawarto w projekcie nowelizacji?

Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zakłada, że nadawcy programów radiowych, z wyłączeniem programów tworzonych w całości w języku mniejszości narodowych, etnicznych lub w języku regionalnym, będą przeznaczać nie jak dotychczas 33 proc., a co najmniej 50 proc. miesięcznego czasu nadawania w programie utworów słowno-muzycznych, na te wykonywane w języku polskim, a co najmniej 80 proc. (do tej pory było to 60 proc.) w godzinach od 5 rano do 24.

W projekcie przewidziano także "bonus" za nadawanie w godz. 5-24 utworów debiutantów. Ich czas antenowy będzie liczony jako 300 proc. czasu nadawania utworu. Dotychczas było to 200 proc. Proponowane przepisy zakładają również wydłużenie z 18 do 36 miesięcy czasu, w którym dany utwór uważany jest za debiut.

W uzasadnieniu do ustawy napisano, że "projektowana zmiana stanowi mechanizm wsparcia i promocji dla krajowych wykonawców utworów słowno-muzycznych". "Przedmiotowy mechanizm jest niezbędny z uwagi na straty jakie spowodowała w branży muzycznej epidemia wirusa SARS-CoV-2. Konieczność wprowadzenia dystansu społecznego oraz imprez masowych, a także innych spotkań w większych grupach uczestników spowodowała drastyczne ograniczenie możliwości dotarcia do szerokiej publiczności" - wskazano.

Oceniono, że "artyści posługujący się językiem polskim są dotknięci skutkami takiego stanu rzeczy w stopniu o wiele większym niż artyści, którzy tworzą w językach znacznie powszechniejszych na świecie, takich jak angielski, czy hiszpański". "Najbardziej popularne cyfrowe platformy muzyczne znacznie lepiej promują artystów tworzących w takich językach niż w języku polskim" - podkreślono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj