W rozmowie z "Polska Times.pl" Kaczyński nawiązał do wywiadu udzielonego TVP, w którym mówił, że Mariusz Błaszczak to najlepszy minister i zastąpi go we wszystkim. - W kierowaniu komitetem ds. bezpieczeństwa narodowego i spraw obronnych, ma bardzo dobre kwalifikacje - przekonywał.
Na uwagę dziennikarzy, że ta wypowiedź zabrzmiała tak, jakby wskazał Błaszczaka jako spadkobiercę wszystkiego, prezes PiS odpowiedział, że "w sprawach kierownictwa partii, jeśli będzie wszystko zgodnie z planem i nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, decyzje zapadną za trzy lata". wyjaśnił.
Prezes PiS zapewnił, że nie zamierza kandydować na szefa partii. zaznaczył.
Na pytanie, kto będzie kandydatem PiS na prezydenta, Kaczyński odparł, że względy przyzwoitości nakazywałyby mu w tej sprawie milczenie. przypomniał.
Prezes PiS odniósł się również do kwestii oceny działań Viktora Orbana w kontekście Ukrainy. - podsumował. Dopytywany, czy jest w ogóle jakaś szansa, by wpłynąć na Budapeszt, stwierdził, że "w ograniczonym zakresie na pewno tak, a przykładem jest przyjęcie szóstego pakietu sankcji na Rosję - stało się to z udziałem Węgier, które nie są przecież realnym sojusznikiem Rosji". - zwrócił uwagę.
W ocenie Kaczyńskiego Niemcy i Francja zachowują się zręczniej niż Węgry, "inaczej korzystają ze swojej siły". - powiedział.
Dodał, że "trwa właśnie doroczna narada polskich ambasadorów w MSZ" i "nie ma na niej Siergieja Ławrowa w roli gościa honorowego, jak za rządów Platformy". ocenił.
Pytany, czy spodziewa się jakichś kluczowych decyzji o charakterze militarnym po nadchodzącym szczycie NATO, Kaczyński przyznał, że nie. - podkreślił.