Prezes PiS pytany był podczas konferencji o odmowę przyjęcia rakiet Patriot, które zaproponowała Polsce minister obrony Niemiec Christine Lambrecht.
"Propozycja co najmniej godna rozważenia przez Niemcy"
Jak wskazał, rakiety z ukraińską obsługą na terenie zachodniej Ukrainy dobrze by zabezpieczały Polskę i jednocześnie byłyby rzeczywiście używane w bardzo dobrym celu, jakim jest ochrona infrastruktury ukraińskiej i jej obywateli. - mówił Kaczyński. Dodał, że nie może być tak, żeby nad głowami polskich obywateli strzelano do rosyjskich rakiet, choć jest to mało prawdopodobne.
Polityk ocenił, że postawa Niemiec nie wskazuje na to, żeby byli oni gotowi na bycie pierwszym państwem NATO, które bezpośrednio wchodzi do wojny. - zaznaczył prezes PiS.
Kaczyński: Rakiety pod dowództwem niemieckim w Polsce to jest pewna przenośnia
Polityk PiS zajął też dość zaskakujące stanowisko w kwestii rakiet "pod dowództwem niemieckim". - ocenił.
- dodał prezes PiS.
Premier Morawiecki wyjaśnił, że broń przeciwlotnicza i przeciwrakietowa na Ukrainę z krajów zachodnich jest już kierowana. - podkreślił szef rządu.
Wskazał, że dobrze, żeby ta broń była używana i "chroniła ludzi, dzieci, kobiety, żłobki, szpitale, przedszkole, które są cynicznie, brutalnie atakowane przez Putina w powtarzanych co tydzień, co 10 dni zmasowanych atakach". - dodał premier.
Propozycja Niemiec dla Polski
W niedzielę 20 listopada, minister obrony Niemiec Christine Lambrecht (SPD) zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej. W poniedziałek 21 listopada szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że "z satysfakcją" przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział wówczas, że podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką, zaproponuje by system stacjonował przy granicy z Ukrainą.
Z kolei w środę poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał, "to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy". W czwartek niemiecka minister obrony stwierdziła, że "te Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO". Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapytany w piątek w Brukseli, co sądzi o pomyśle przekazania zestawów Patriot Ukrainie i czy odbyły się już konsultacje, o których mówiła minister Lambrecht, odpowiedział, że z zadowoleniem przyjmuje "informację o niemieckiej ofercie wzmocnienia polskiej obrony przeciwlotniczej przez rozmieszczenie wyrzutni rakietowych Patriot po tragicznym incydencie z ostatniego tygodnia, w którym dwie osoby straciły życie". Tego samego dnia w wywiadzie dla CNN podkreślił, że decyzja w tej sprawie leży w gestii państw. Zaznaczył, że systemy obrony powietrznej, takie jak Patriot, potrzebne są i w Polsce, i na Ukrainie.
Autorzy: Aleksandra Kiełczykowska, Rafał Białkowski