"Żaden targ - Buzek za Cimoszewicza - nie miał miejsca" - zapewnia rzecznik rządu Paweł Graś. Mowa o możliwości zdobycia stanowiska szefa Parlamentu Europejskiego przez byłego premiera Jerzego Buzka. Graś dopuszcza jednak przegraną. Powód? Nietypowy - włoskie modelki.
Paweł Graś zaprzeczył spekulacjom o wycofaniu przez Polskę kandydatury Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego. , który w weekend stwierdził, że stanowisko to ma już niemal zagwarantowane włoski polityk Mario Mauro. I dodał, że może poprzeć kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza na sekretarza Rady Europy.
>>>Nie ma umowy między Polską i Włochami
Rzecznik rządu Paweł Graś podkreślił, że Buzek wciąż liczy się w grze. By został szefem PO potrzebne jest spełnienie dwóch warunków: Europejska Partia Ludowa, do której PO należy, musi uzyskać w wyborach dobry wynik, a sama PO wprowadzić conajmniej 20 europosłów.
Ważna jest zwłaszcza liczba europosłów PO. Dlaczego? By choć w części zrónowaźyć wpływy Rzymu - dodał Graś.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl