- informuje Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych na kilogramowych paczkach ofoliowanych, starannie pociętych banknotów. Zastosowanie? Rozpałka, weselne konfetti lub prezent dla znajomych.
>>>Tusk o kryzysie: To będą trudne miesiące
"Niektórzy nasi - mówi Arkadiusz Słodkowski, rzecznik PWPW. "Wartość energetyczna zmielonych banknotów porównywalna jest z koksem" - dodaje.
>>>Polska gospodarka jest najlepsza na świecie
Pracownicy PWPW mówią, że , ale pozostaje po nich sporo białego popiołu.
Niektórzy handlują pociętymi banknotami na aukcjach internetowych. Brykiet poszatkowanych 100 złotówek kosztuje średnio 25 zł. "Pal hajs!" - zachęcają w internecie sprzedawcy. . Po rozpakowaniu folii można rozkoszować się zapachem pieniędzy lub z drobnych kawałków ułożyć puzzla. Niektórzy sprzedawcy zachęcają, żeby się w forsie wytarzać.
- przekonuje PWPW.
O tym, które banknoty trafią do naszych portfeli, a które do kominków decydują brakarki - pracownice wytwórni. Sprawdzają jakość druku, szukają wad kolorystycznych, oceniają czy arkusze banknotów zostały właściwie pocięte. Czasami wystarczy mała kropla farby, aby cały arkusz został odrzucony. Jeśli coś się nie zgadza, pieniądze trafiają na linię rozdrabniającą, na której zamieniają się w brykiet.
- pytamy rzecznika PWPW.
- odpowiedział ze smutkiem.