Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja nie wierzy Cugier-Kotce

11 czerwca 2009, 17:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Im więcej szczegółów znamy w sprawie napadu na aktorkę ze spotu PiS, tym jest więcej znaków zapytania. Choć Anna Cugier-Kotka złożyła na policji zawiadomienie o pobiciu i została przesłuchana, policja ma problem. "Mamy wątpliwości, czy do napaści w ogóle doszło" - przyznają mundurowi.

Znana z udziału w kampanii wyborczej PiS Anna Cugier-Kotka, która twierdzi, że w sobotę została brutalnie pobita, złożyła formalne zawiadomienie o przestępstwie. W środę została też przesłuchana. Policjantom powiedziała, że nie jest w stanie rozpoznać napastników. Jak ustalił DZIENNIK, w piątek funkcjonariusze zamierzają jednak przejrzeć z nią zdjęcia praskich chuliganów.

W środę do domu aktorki przyjechała dwójka doświadczonych funkcjonariuszy wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Stołecznej Policji, którym przez blisko cztery godziny składała zeznania. - tłumaczy rzecznik komendanta stołecznej policji Marcin Szyndler.

>>> Cugier-Kotka odmówiła złożenia zeznań

Jak według tych zeznań wyglądała napaść? Opowiada oficer proszący o zachowanie anonimowość -"Była sobota, godz. 8. Aktorka wracała ze sklepu z kupioną tam wodą. Otoczyło ją trzech mężczyzn. Prawdopodobnie chciał trafić w pupę, a wcelował w okolicę bolących ją kolan. Napaści towarzyszyły przekleństwa i krzyki, że to kara za aktywny udział w spotach PiS".

>>> Grożą jej śmiercią, bo grała dla PiS

Ta ostateczna wersja różni się od poprzednich, w tym także tej, którą Cugier-Kotka przedstawiła w sobotę około godz.14, gdy zadzwoniła na alarmowy numer 112.

Co teraz robi policja?

>>> Oto szczegóły "pobicia" Cugier-Kotki

"Sprawdzamy każdy szczegół, który może nas przybliżyć do wykrycia sprawców. Ale nie ukrywam, że - przyznaje wysoki rangą oficer Komendy Stołecznej Policji. Marcin Szyndler mówi nam, że badany jest moment napaści - "być może został sfilmowany przez kamerę: monitoringu miejskiego, bankomatową czy prywatną".

>>> Palikot: Pobicie Cugier-Kotki to kabaret

Dziś już wiadomo, że pogotowie ratunkowe wcale nie odmówiło aktorce pomocy. Funkcjonariuszy dziwi również, że kobieta nie potrafi powiedzieć nawet tego, czy napastnicy byli wysocy lub jakiego koloru mieli włosy. "Ale - zapowiada jeden ze stołecznych policjantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj