W środę w budynku krakowskiego Sokoła odbywa się konwencja Prawa i Sprawiedliwości z udziałem wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS mógł liczyć nie tylko na obecność swoich zagorzałych zwolenników, ale również protestujących w stolicy Małopolski.

Reklama

Szefa PiS wedle relacji "Gazety Wyborczej" w Krakowie przywitały okrzyki: "Będziesz siedział!" i "Zniszczyłeś Polskę, mały człowieku!". Nie zabrakło antyrządowych transparentów. Policja odciągnęła demonstrantów od polityków partii rządzącej.

Kaczyński o tym, że mówi często o Tusku

Bardzo często mówię o Tusku, nie chciałem mówić, ale nie daję rady, bo on [mnie] ciągle zmusza - cytuje Jarosława Kaczyńskiego "Wyborcza". Weźmy nasze cele wyborcze, one nie są partyjne, one są polskie. My chcemy bezpieczeństwa. Zjednoczona Prawica uczyniła dla bezpieczeństwa bardzo wiele. Zewnętrznego, umacniając armię. Ale i wewnętrznego, umacniając służby, które dbają o bezpieczeństwo - mówił lider PiS.

Dalej Kaczyński wspomniał o bezpieczeństwie energetycznym i sojuszu z USA. Mamy konflikt, wojnę w Izraelu, to jest zagrożenie globalne. Prezydent nakazał stworzyć grupę transportującą Polaków z Izraela, ratuje życie Polaków. A co robi Tusk? Wykorzystuje zmiany w wojsku do próby destabilizacji w wojsku w Polsce - oceniał Kaczyński.

Kaczyński krytycznie o państwie liberalnym

Lider PiS mówił też o swojej wizji państwa. [C]zy państwo będzie życzliwe obywatelom, czy stara się zapewnić równość obywatelom, równość między różnymi grupami społecznymi, czy też to jest państwo liberalne, które mówi, że niech każdy sobie daje radę, a jak nie daje, to widocznie to jego wina i niech on, jego rodzina, jego dzieci cierpią, niech to przechodzi z pokolenia na pokolenie - mówił Kaczyński [cytat za PAP].

Otóż my jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami tej pierwszej koncepcji: państwa życzliwego. Oni są jej twardymi przeciwnikami, niezależnie od tego, co dziś opowiadają, tak naprawdę to jest ich podgląd. To jest także pogląd ich zaplecza politycznego, które ma pieniądze, środki, możliwości działania i oni innej polityki nie będą mogli prowadzić - dodał cytowany przez PAP lider PiS-u i wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Lider PiS o migrantach

Następnie prezes partii rządzącej poruszył kwestię tzw. nielegalnych imigrantów. [B]ezpieczeństwo ma także aspekty wewnętrzne: to jest kwestia naszego spokoju na ulicach, w parkach, po prostu w codziennym życiu - przekonywał. Ten spokój w wysokim stopniu został zapewniony. Czy on będzie zapewniony, jeżeli przyjmiemy tutaj nielegalnych imigrantów? Jest jedna siła polityczna, która mówi tutaj twardo nie. To my - dodał Kaczyński.