Szef resortu Grzegorz Schetyna miał zgodzić się na jego odejście "bez mrugnięcia". Informacja, którą wczoraj ujawniliśmy, wprawiła w osłupienie polityków Platformy. - ironizuje jeden z nich.
>>>Schetyna uważa, że to wina prezydenta
Dlaczego Podolski odszedł? Ale wicepremier Schetyna zaskoczony podobno nie był.
>>>"Schetyna rehabilituje Dzierżyńskiego"
- usłyszeliśmy. W ministerialnych korytarzach pojawiają się głosy, że Podolski bardziej widzi się w biznesie. "Miał większe ambicje finansowe" - mówi nasz rozmówca z otoczenia Schetyny.
Sam Podolski w rozmowie z DZIENNIKIEM przekonywał, żeby w jego odejściu nie doszukiwać się drugiego dna. (popularny nr 112). Zadanie wykonałem, teraz chcę odpocząć" - powiedział.
Wioletta Paprocka, rzeczniczka Schetyny, o odejściu wiceministra mówi tylko: .
Ale osoby znające Podolskiego, a także politycy PO orientujący się w sytuacji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych wskazują na inne powody rozstania. "Antoni to nie jest człowiek Schetyny. " - tłumaczy znajomy Podolskiego.
A relacje Biernackiego z obecnym wicepremierem są od lat co najmniej chłodne. Pogorszyły się, kiedy jesienią 2007 roku nagle okazało się, że to nie pewny kandydat Biernacki, ale właśnie Schetyna bierze MSWiA. Tymczasem w Sejmie Podolski już jako zastępca Schetyny manifestował swoje przywiązanie do Biernackiego. Często byli widywani na wspólnej kawie i pogawędkach. - zaznacza jeden z polityków PO.
Pytamy wiceministra o iskrzenie w kontaktach z przełożonym. "Nie będę komentował kwestii relacji w ministerstwie" - ucina Podolski. Innym polem konfliktu, według naszych rozmówców, była polityka kadrowa w RCB. - twierdzi znajomy Podolskiego.
Decyzja Podolskiego wywołała też zamieszanie w RCB. Centrum ma wkrótce zyskać nowe, znacznie szersze uprawnienia, bo właśnie wchodzi w życie nowelizacja ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Choć głównie będzie się zajmować monitoringiem zagrożeń dla Polski, to RCB będzie także mogło recenzować stan przygotowań wszystkich polskich służb do reagowania na zagrożenia, np. ataki terrorystyczne.
"Centrum będzie teraz silną instytucją, bezpośrednio podległą premierowi Donaldowi Tuskowi. Niedobrze, że odchodzi ktoś, kto to organizował. " - mówi osoba związana z MSWiA.
Dymisja szefa RCB wywołała spore zaskoczenie nie tylko w PO. - podkreśla Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.