Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef TVP zapomniał o numerach PESEL

25 sierpnia 2009, 19:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Farfał
Piotr Farfał/Inne
Krajowy Rejestr Sądowy nie wpisał w księgi nowej rady nadzorczej TVP. Wniosek został odrzucony, bo brakowało PESEL-ów członków nowej rady. Wnioski do sądu składał Piotr Farfał, prezes TVP. Tymczasem obecne władze telewizji wychodzą z założenia, że póki rada jest nie wpisana rejestr, nie może odwołać prezesa.

- mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT. W biurze prasowym Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowano nas, że wniosek został zwrócony do wnioskodawcy w poniedziałek z powodów uchybień formalnych, czyli właśnie braku numerów PESEL członków rady nadzorczej TVP wybranych przez KRRiT 30 lipca. Jeżeli TVP chce, żeby wniosek został przez sąd rozpatrzony ponownie, musi prawidłowo wypełnione dokumenty wysłać jeszcze raz.

"Prezes Farfał działa na zwłokę. Znowu chce zyskać czas" - uważa Kołodziejski.

Telewizja nie odpowiedziała na nasze pytanie, dlaczego do sądu zostały wysłane dane bez PESEL-ów. Nie wiadomo też, czy i kiedy Piotr Farfał jeszcze raz wyśle dokumenty. Prezes TVP wraca dziś z urlopu.

>>>Ostre zgrzyty w medialnej koalicji PiS-SLD

Z nieoficjalnych informacji wynika, że wnioski do sądu rejestrowego przygotowywało biuro prawne, a nie jak zwykle biuro zarządu. - mówi jeden z menedżerów z Woronicza. Zasada jest taka, że Krajowa Rada wysyła na Woronicza informację o wyborze nowych członków rady wraz z numerami ich telefonów. Ze względu na ochronę danych osobowych nie wysyła takich informacji jak PESEL. Po stronie telewizji leżał obowiązek zgromadzenia tych danych osobowych. "Ciekawy jestem, czy telewizja nie wysłała także mojego PESEL-u, który zna od ponad 2,5 roku" - mówi Bogusław Szwedo, członek RN, który zasiadał w niej także w poprzedniej kadencji. To, co się stało, określa mianem niechlujstwa albo świadomego działania, które uwłacza pozycji szefa tak wielkiej korporacji, jaką jest TVP.

Prezes telewizji publicznej ogłosił, że "Wpis do KRS nie jest konieczny do zwołania rady nadzorczej. Wiele rad zaczynało działać przed zarejestrowaniem ich przez sąd. Jest wiele czynników, które przemawiają za wcześniejszym jej zebraniem" - uważa Kołodziejski.

Tym czynnikiem jest pismo od związku zawodowego Wizja do członków rady w sprawie zwolnień grupowych. "Proszą nas w nim o niezwłoczne zebranie się i powstrzymanie zwolnień" - mówi Bogusław Szwedo. Jego zdaniem rada w takim przypadku może zebrać się nawet z dnia na dzień, jeżeli trzeba nawet na ulicy, jeśli na Woronicza nie znajdzie się dla niej miejsce. Innego zdania jest jednak prof. Ewa Nowińska, która w radzie nadzorczej TVP reprezentuje ministra skarbu. Kilka dni temu w rozmowie z DZIENNIKIEM powiedziała, że do czasu wpisu w KRS, rada nie istnieje i nie może podejmować decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj