Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagły ruch Sikorskiego. "PiS zanegocjował się na śmierć"

14 marca 2024, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/PAP
Radosław Sikorski podjął decyzję o odwołaniu ponad 50 ambasadorów. Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP w Armenii i Łotwie tłumaczy dlaczego ta decyzja była potrzebna.

Nie milkną echa po decyzji Szef MSZ Radosława Sikorskiego o odwołaniu ponad 50 ambasadorów.

Te decyzję ocenił w "Polsat News" szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek.

Jeśli potwierdzą się te informacje o odwołaniu ambasadorów, to będą złe informacje. Oznaczałoby to, że symbolicznie dzień po tym, jak prezydent i premier pokazują współpracę właśnie w sprawach bezpieczeństwa i w sprawach międzynarodowych, premier Donald Tusk zamierza jednostronnie pokazywać zupełnie coś innego, czyli całkowity brak współpracy - stwierdził.

Do tej sytuacji w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP w Armenii i Łotwie.

"PiS zanegocjował się na śmierć"

To próba uporządkowania sytuacji. Minister chciał załatwić to w formule pakietowej, żeby nie tworzyć problemu nieustannych negocjacji z Kancelarią Prezydenta. Paradoksalnie sam PiS zanegocjował się na śmierć - ocenił.

Według byłego ambasadora decyzja MSZ jest logiczna.

Po pierwsze w zmienionej, bardzo złej ustawie o służbie zagranicznej zapisano, że ambasadorowie są przedstawicielami rządu. Można powiedzieć, że procedura stosowana w ostatnich latach była procedurą, która preferowała osoby niekoniecznie najbardziej kompetentne na te stanowiska - tłumaczy.

"Ambasadorowie byli polityczni"

Po drugie, przy tym poziomie polaryzacji politycznej w Polsce, powoływani byli ambasadorowie bardzo polityczni, którzy nie dają ani gwarancji, ani fachowości, ani sprawności działania - twierdzi Nowakowski.

Nowakowski tłumaczy, że "rotacja powinna nastąpić a nie nastąpiła za czasów PiS".

Pomiędzy szefem MSZ, premierem i prezydentem toczyły się przepychanki, kogo wysłać. Było to ściśle związane z tym, że wysyłano osoby związane z określonym kluczem politycznym. Tak w żadnym kraju nie powinna wyglądać dyplomacja - wyjaśnia.

Według Nowakowskiego, "nazbierało się całe mnóstwo rzeczy, które należy uporządkować". Mam wrażenie, że minister Sikorski postanowił to zrobić jednym ruchem - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj