Jarosław Kaczyński stawił się przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Właściwe przesłuchanie jeszcze się nie rozpoczęło. Doszło za to do pierwszych starć słownych.
Prezes Kaczyński złożył wniosek o wyłączenie Zembaczyńskiego "z tego względu, że wielokrotnie dawał wyraz skrajnej niechęci na mój temat". - Kiedyś stwierdził, że ten mały tchórz nie uczestniczy w posiedzeniach Sejmu w czasie covidu - uzasadnił Kaczyński.
Natomiast widziałem tam pana członka w czymś, co przypominało maskę gzową i mój poziom leku był większy niż pana posła - dodał prezes PiS.
Pan ma na samochodzie osiem gwiazdek. To oznacza niebywały deficyt kulturowy. A ja takich ludzi bardzo nie lubię - mówił Kaczyński.
Wniosek o wyłączenie posła Zembaczyńskiego z obrad komisji nie uzyskał większości. 5 "za", 5 "przeciw".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane