"Ustawa medialna nie zapewnia mediom publicznym stabilnego finansowania pozwalającego na realizowanie misji publicznej" - po raz kolejny ten argument powtórzył prezydencki minister Andrzej Duda podczas sejmowej debaty nad wetem.

Reklama

>>> Ustawa medialna trafi do kosza przez Tuska

Podkreślił, że ustawa została uchwalona bez konsultacji z Komisją Europejską. Środki przekazywane mediom z budżetu kwalifikowane są jako pomoc publiczna, co wymaga powiadomienia Brukseli. "Notyfikacja powinna być przeprowadzona już na etapie prac legislacyjnych. Skutkiem zaniechania notyfikacji może być konieczność zwrotu pomocy publicznej. To stawia pod znakiem zapytania byt publicznego radia i publicznej telewizji" - uważa Duda.

Koalicja PO-PSL ma za mało głosów do odrzucenia weta, a Lewica już zapowiedziała, że jej w tym nie pomoże. SLD nie podoba się, że w ustawie znalazł się zapis o promowaniu w mediach publicznych wartości chrześcijańskich oraz to, że w ostatniej chwili, na polecenie premiera Donalda Tuska, większość sejmowa wykreśliła z niej artykuł mówiący o stałej minimalnej kwocie dla TVP i Polskiego Radia.

Ustawa zmienia system finansowania mediów publicznych, likwiduje abonament radiowo-telewizyjny, a w zamian wprowadza finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. O wysokości funduszy ma decydować każdego roku parlament, przyjmując ustawę budżetową.