Fotoreporterzy "Super Expressu" dowiedzieli się, że Lecha Kaczyński odwiedza panią Joannę, lokatorkę mieszkania na piątym piętrze w bloku przy ulicy Mokotowskiej. Bywa tu
nawet parę razy miesiącu. Zostaje na kilka godzin i wychodzi dopiero przed północą. Za każdym razem, wokół bloku kręcą się agenci Biura Ochrony Rządu. BOR-owcy mają eskortować
prezydenta aż do mieszkania przyjaciółki.
>>>Kuzyn prezydenta pod lupą ZUS i NIK
Paparazzi próbowali dowiedzieć się, jak bliska jest zażyłość między panią Joanną a Lechem Kaczyńskim. "Prezydent poznał ją w połowie lat 70. na Uniwersytecie Gdańskim. Kiedy
on doktoryzowałsię z prawa pracy, ona była jego studentką. Później ich drogi zbiegły się pod koniec lat 80. Kiedy Lech Wałęsa został prezydentem Polski, Solidarnością de facto
kierowałLech Kaczyński. Joanna była wtedy jego zaufanym współpracownikiem w Gdańsku" - powiedział "Super Expressowi" informator, bliski współpracownik
prezydenta.
Jedno jest pewne: zadowoleni z tych wizyt są mieszkańcy bliku przy Mokotowskiej. " Odkąd bywa tu prezydent, częściej pojawia się tutaj policja" - powiedziała gazecie
mieszkanka bloku.