Dziewięć samochodów - tyle liczył orszak prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas jego ostatniej podróży do Olsztyna. Prezydentowi oprócz karetki pogotowia towarzyszą zazwyczaj pojazdy o groźnie brzmiących nazwach: "taran", "tarcza" i "spychacz".
Te trzy auta to tzw. pojazdy specjalnego przeznaczenia. Jadą zawsze najbliżej prezydenta i mają za zadanie nie dopuszczać w pobliże głowy państwa innych samochodów.
"Przed nimi kondukt otwiera policyjne auto z kogutem. Za nimi jedzie karetka, pogotowie wypadkowe i straż tylna. - czytamy w "Fakcie".
"Jest bardzo dużo czynników, które decydują o przejeździe i ilości w kolumnie prezydenta. Na podstawie tych wytycznych dobiera się ilość funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu i ich uzbrojenie" - wyjaśnia ekspert od bezpieczeństwa.
O to zadba już policja. "Ruch na trasie przejazdu ogranicza się, rozmieszczając policyjne radiowozy, które w odpowiednim momencie blokują wyjazd zwykłych aut – tłumaczy Grzegorz Mozgawa, były szef BOR.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|