Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz w rocznicę wybuchu II wojny światowej: Rachunek krzywd wciąż otwarty

1 września 2024, 13:01
[aktualizacja 1 września 2024, 13:06]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz w rocznicę wybuchu II wojny światowej: Rachunek krzywd wciąż otwarty/PAP
Pamiętamy rachunek krzywd, który nie został uregulowany; w każdej polskiej rodzinie są spadkobiercy tych, którzy wtedy zginęli - powiedział w Krakowie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

W niedzielę minister obrony wziął udział w modlitwie i Apelu Pamięci na cmentarzu Rakowickim, przy pomniku Żołnierzy Września i Armii "Kraków".

"Patriotyzm jest naszym obowiązkiem i naszym wielkim przywilejem. Od nas zależy, czy będziemy z tego korzystać w umiejętny sposób, żeby błędów minionych pokoleń nie powtórzyć" - powiedział szef MON.

Kosiniak-Kamysz w rocznicę wybuchu II wojnie światowej: Rachunek krzywd wciąż otwarty

Zaznaczył, że "to nie jest tylko pamięć o historii, ale też przestroga na przyszłość".

"Zmieniamy armię, dokonujemy największych zakupów, mamy dziś największy budżet w NATO. Ale bez wspólnoty narodowej to nie wystarczy" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Dodał, że "pamięć i tożsamość jest w nas" i idziemy do przodu z optymizmem, ale też z przestrogą minionych lat. "Pamiętamy rachunek krzywd, który nie został uregulowany i wciąż żyje wielu tych, którzy sami doświadczyli okrucieństwa wojny. W każdej polskiej rodzinie są spadkobiercy tych, którzy wtedy zginęli" - powiedział minister.

Wspomniał także o kapralu Wojska Polskiego Piotrze Konieczce, który - jak mówił - był pierwszą ofiarą II wojny światowej. "To żołnierz, który bronił strażnicy granicznej niedaleko Piły. O 1:40 został zastrzelony przez niemieckiego najeźdźcę, wcześniej niż rozpoczął się atak na Westerplatte, czy bombardowanie Wielunia" - wskazał szef MON.

Zapewnił, że dołoży wszelkich starań, by go upamiętnić i dokonać jego godnego pochówku.

Piotr Konieczka zginął 1 września 1939 roku około godziny 1.40. Był żołnierzem rezerwy, służył w plutonie wzmocnienia placówki Straży Granicznej w Jeziorkach, Komisariat SG Kaczory. O godny pochówek bohatera od lat zabiega m.in. ks. Jerzy Ptach, były proboszcz parafii w Śmiłowie. Wnuczka Konieczki Urszula Tomczak także liczy na to, że uda się doprowadzić do zorganizowania pogrzebu jej dziadka. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Łodzianka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump ogłasza przełom ws. konfliktu z Iranem. Cieśnina Ormuz zostanie natychmiast otwarta »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj