Kolejne wybory parlamentarne zgodnie z kalendarzem powinny się odbyć jesienią 2011 roku. Ale jeśli w wyborach prezydenckich wygra Donald Tusk, jego partia zrobi wszystko, by Polacy wybierali posłów już wiosną 2011 roku. PO liczy, że poparcie dla Tuska przeniesie się na całą jego partię.
Jeśli Donald Tusk zostanie prezydentem, Platforma będzie dążyć, by parlament wybrać już w marcu, a nie jesienią 2011 roku - ustaliła "Rzeczpospolita". Taki scenariusz rysuje polityk z otoczenia premiera. Powód jest prosty - .
Sytuacja sprzyja PO, bo . W lipcu 2011 roku Polska przejmie na sześć miesięcy przewodzenie posiedzeniom Rady UE, a według ekspertów w trakcie prezydencji niedopuszczalna jest zmiana władzy w kraju. Jedynym wyjściem jest zatem przyspieszenie głosowania - twierdzi "Rzeczpospolita".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|