Dziennik Gazeta Prawana logo

Cimoszewicz będzie kandydatem SLD?

5 października 2009, 07:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włodzimierz Cimoszewicz tak, centrolewica nie. SLD chciałby namówić byłego premiera na start w wyborach prezydenckich, ale bez powrotu do idei budowania szerokiego porozumienia lewicy. "To, kogo wystawimy w wyborach prezydenckich, zależy od tego, co on nam odpowie" - mówi polityk Sojuszu.

Kiedy miałoby dojść do spotkania szefa Sojuszu Grzegorza Napieralskiego z Włodzimierzem Cimoszewiczem? Nie wiadomo. SLD nie ma jednak złudzeń, że to od woli byłego premiera będzie zależeć, czy w ogóle dojdzie do takiej rozmowy.

"My nie naciskamy. " – mówi nasz rozmówca. Ale zaraz zaznacza, że partii na szybkim spotkaniu zależy, bo Cimoszewicz coraz częściej pojawia się w sondażach prezydenckich. "Zobaczymy, co powie. Przypuszczamy, że raczej będzie to krótka rozmowa" – dodaje polityk, z którym rozmawialiśmy.

Jeśli dojdzie do spotkania Cimoszewicz – Napieralski, rzeczywiście rozmowa może być krótka. Bowiem . To dlatego, mimo że formalnie jest członkiem SLD, został senatorem niezależnym.

I to właśnie rozmowa o powrocie do centrolewicowej koncepcji sprzed wyborów do europarlamentu może być kluczowa i zdecyduje, czy były premier wystartuje w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. O takim warunku mówił w czwartkowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Tomasz Nałęcz, polityk SdPl, prywatnie przyjaciel Cimoszewicza.

Z apelem o powrót do koncepcji centrolewicy zwrócił się do Grzegorza Napieralskiego tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego szef SdPl Wojciech Filemonowicz. Napieralski na list nie odpowiedział.

"" – tłumaczy Bartosz Dominiak, wiceszef SdPl. I dodaje, że jego partia jest cały czas gotowa do rozmów z SLD. "Szkoda byłoby nie wykorzystać potencjału Włodzimierza Cimoszewicza. Tym bardziej że w kolejce do niego stoi premier Donald Tusk, który chce porwać go lewicy" – podkreśla w rozmowie z nami Bartosz Dominiak.

Ale SLD mówi twardo: to my jesteśmy silni, a inni na lewicy to tylko "resztówka". ". Zostało kilku polityków, jak Tomasz Nałęcz, Marek Borowski, Wojciech Filemonowicz, którzy chcieliby znów coś rozgrywać. Ale my nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego. Tym panom już dziękujemy" – mówi polityk Sojuszu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj