Dziennik Gazeta Prawana logo

Sawicka: Wiem, jak mogła czuć się Blida

7 października 2009, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Robię to, aby już żadnej kobiecie żaden Tomasz ani nikt jemu podobny nie wyrządził krzywdy" - mówiła przed warszawskim sądem Beata Sawicka. Była posłanka PO zaklinała się, że pieniądze, jakie przyjęła od agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, nie były łapówką, ale pożyczką.

Proces Sawickiej ruszył w poniedziałek przed warszawskim sądem okręgowym. Wtedy była posłanka poprosiła jednak o przerwanie rozprawy, bo . Dziś Sawicka była już opanowana. Mówiła spokojnie i powoli. Podczas przerw nie opuszczała sali rozpraw. Śledziła dokumenty i konsultowała się z adwokatami.

Emocjonalny był jedynie koniec jej wystąpienia. "" - wspominała dzień 1 października 2007. To wtedy, po tym jak wręczono jej 100 tysięcy złotych, zatrzymało ją CBA. Sawicka przekonywała, że nie chciała przyjąć pieniędzy, którymi agenci chcieli "podziękować jej" za pomoc w skontaktowaniu się z burmistrzem Helu. "" - miała powiedzieć agentom.

Była posłanka apelowała też do sądu o refleksje, czy działania CBA były godziwe. I opowiadała, że . "Tomasz zawsze umiał trafić do mojego serca" - mówiła Sawicka.

Według jej relacji, . Ją zaś prosił o pomoc w wyszukaniu dobrej lokalizacji. "Mówił, że interesują go duże aglomeracje nadmorskie" - mówiła Sawicka. Miała wtedy zapytać swojego znajomego posła - Jarosława Wałęsę - czy zna gminy, których władze "są nastawione na rozwój". Wałęsa odesłał ją do Marka Biernackiego, a ten z kolei polecił skontaktować się z burmistrzem Helu.

Sawicka zapewniła jednak przed sądem, że . Dlaczego, wspólnie z agentem, pojechała na Hel? "Żebym mogła miło wypocząć nad morzem, nie było mowy o tym, bym miała z tego mieć jakąś korzyść" - zapewniała. Sawicka po raz kolejny przekonywała też, że , którą miała zamiar po siedmiu miesiącach zwrócić. "Ja uznawałam te nasze relacje za przyjacielskie" - podkreślała.

Była posłanka PO jest oskarżona o podżeganie i nakłanianie do korupcji oraz płatnej protekcji, przyjęcie 100 tysięcy złotych korzyści majątkowej i powoływanie się na wpływy w organach władzy. .

monk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj