Amerykański prezydent, by odebrać Nagrodę Nobla, najpierw za własną limuzynę. Wszystko dlatego, że - zgodnie z tradycją głów państwa USA - na wizyty zagraniczne zawsze zabiera swoje pancerne auto i poprosi władze o lokalne tablice rejestracyjne.
Problem w tym, że ważąca osiem ton limuzyna nie spełnia żadnych kryteriów ekologicznych. Między innymi . Dlatego podatek będzie wyjątkowo wysoki.
Tegoroczna pokojowa , ale jeśli podliczyć wszystkie koszty, okaże się, że Norwegowie wyłożą o wiele większą kwotę.
Jak podaje korespondent Polskiego Radia, zapewnienie bezpieczeństwa amerykańskiemu prezydentowi pochłonie . Pieniądze te trafią do policji i wojska i pójdą między innymi na wyposażenie oraz nadgodziny, które dostaną mundurowi wezwani do pilnowania Baracka Obamy poza służbą.
Na tym jednak nie koniec. Według norweskiej telewizji . Wszystko dlatego, że nie wiadomo konkretnie, kiedy Obama przyjedzie po nagrodę. W grę wchodzi data 9 lub 10 grudnia.