Co najmniej 73 osoby poniosły śmierć, gdy na jeziorze w zachodniej części Demokratycznej Republiki Konga zatonęły dwie połączone ze sobą łodzie. Do wypadku doszło na jeziorze Mai-Ndombe przy niesprzyjającej pogodzie. Przeżyło ok. 270 ludzi.
Łodzie przewożące ładunek drewna nie miały zezwolenia na przewóz pasażerów - podało sponsorowane przez ONZ radio Okapi.
Według przedstawiciela tamtejszego Czerwonego Krzyża prawdopodobnie wiele osób zaginęło, ale ich liczby nie udało się ustalić, ponieważ na statku nie było żadnych dokumentów przewozowych.
Transport wodny jest jedną z najpopularniejszych form transportu w DR Konga. Na sieci rzek, w tym drugiej co do długości w Afryce rzece Kongo, oraz jezior często dochodzi do zatopień łodzi. Zazwyczaj przyczyną jest ich przeładowanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl