Wiadomości, które nadchodzą ze szczytu klimatycznego w Kopenhadze nie są dobre - przyznała w Bundestagu kanclerz Niemiec Angela Merkel. "W tej chwili nie widać rozsądnego procesu negocjacji" - powiedziała.
"Ale mam nadzieję, że obecność ponad setki szefów państw i rządów jednak da konferencji potrzebny impuls. Konferencja kopenhaska jest decydującym testem, czy uda nam się kroczyć nową ścieżką globalnego rozwoju. Bardzo wielu ludzi na świecie będzie się nam przyglądać" - podkreśliła Merkel, która udaje się po południu do stolicy Danii.
Jak dodała, niepowodzenie wiąże się z ryzykiem "dramatycznych szkód, które w szczególności dotkną najuboższe państwa, ale nikt się przed nimi nie uchroni".
Duńskie media podały w czwartek rano, że wobec braku postępów w negocjacjach gospodarze konferencji zrezygnowali z celu wypracowania w Kopenhadze kompleksowego porozumienia w sprawie walki z ociepleniem klimatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|