Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeczeńcy grożą Rosji: Będą ataki

15 lutego 2010, 23:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Główny przywódca czeczeńskich rebeliantów Doku Umarow zapowiedział na stronie internetowej Kavkazcenter rozszerzenie krwawych ataków na całą Rosję. "Rozlew krwi nie ograniczy się do naszych (kaukaskich) miast. Wojna toczyć się będzie w ich miastach" - powiedział.

45-letni Umarow nazywa siebie "emirem Kaukaskiego Emiratu". Zapowiada utworzenie niezależnego państwa na muzułmańskim Północnym Kaukazie, z prawem opartym na szariacie.

"Jeśli Rosjanie myślą, że wojna istnieje jedynie w telewizji, gdzieś daleko na Kaukazie, że nie może ich dotyczyć, zamierzamy im pokazać, że wojna jednak przyjdzie do ich domów" - dodał.

Ugrupowanie Umarowa wzięło na siebie odpowiedzialność za przeprowadzony w listopadzie 2009 roku zamach bombowy na pociąg "Newskij Ekspress" na trasie Moskwa-Petersburg, w którym zginęło 26 osób, i atak w sierpniu 2009 na zaporę elektrowni na Syberii, gdzie śmierć poniosło 75 osób.

Od 19 stycznia w Czeczenii i Inguszetii trwa obława na Umarowa. Kieruje nią najbliższy współpracownik czeczeńskiego prezydenta Ramzana Kadyrowa - deputowany do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Adam Delimchanow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj