Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny przejęły się szantażem Trumpa? Jest odpowiedź Pekinu

16 marca 2026, 11:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
  Lin Jian
Rzecznik MSZ Chin Lin Jian zabrał głos ws. sytuacji w cieśninie Ormuz/PAP/EPA
Prezydenta USA Donalda Trumpa zażądał, by Pekin wziął udział w ochronie statków w cieśninie Ormuz. Zagroził odwołaniem wizyty w Pekinie. Co na to Chiny? Głos zabrał rzecznik chińskiego MSZ i wystosował apel.

"Sytuacja w cieśninie Ormuz i na przyległych wodach jest napięta, co uderza w międzynarodowy handel towarami i energią" - ocenił Lin podczas briefingu. Jednocześnie zapewnił, że Chiny są "w stałym kontakcie ze wszystkimi stronami" w sprawie obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i "śledzą na bieżąco jej rozwój".

"Wzywamy wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, aby uniknąć dalszej eskalacji" - podsumował Lin. Była to reakcja na słowa prezydenta Trumpa, który w niedzielę domagał się pomocy w sprawie cieśniny Ormuz, zablokowanej przez Iran.

Trump wysuwa żądanie w sprawie działań w Cieśninie Ormuz

"Żądam, by inne kraje przyszły i chroniły swoje terytorium, skąd biorą źródła energii" - powiedział Trump, dodając, iż prowadzi rozmowy z »około siedmioma« krajami. Zwrócił przy tym uwagę, że najwięcej ropy z państw Zatoki Perskiej otrzymują Chiny, jednak nie określił, czy kraj ten jest zainteresowany podjęciem działań.

Trump grozi odwołaniem wizyty w Chinach

Osobno w wywiadzie dla „Financial Times” Trump powiedział, że mógłby opóźnić planowaną na przełom marca i kwietnia wizytę w Pekinie, jeśli Chiny nie pomogą odblokować tego szlaku wodnego w Zatoce Perskiej.

Pytany o to rzecznik MSZ zaznaczył, że „dyplomacja na szczeblu głów państw odgrywa niezastąpioną rolę strategiczną” w relacjach Pekin-Waszyngton i zapewnił, że w sprawie wizyty Trumpa obie strony „utrzymują komunikację”.

Cieśnina Ormuz, stanowiąca kluczowy szlak transportowy dla ropy naftowej i gazu, została de facto zablokowana przez Iran w reakcji na rozpoczęte 28 lutego ataki amerykańsko-izraelskie, co doprowadziło do wzrostu cen benzyny na całym świecie.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj