Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski "Zeus" podbija amerykańskie media. Nowoczesny dron przeszedł pierwsze testy

25 marca 2026, 12:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski dron Zeus
Polski dron Zeus/Facebook
Polski dron Zeus od spółki Ekolot Aerospace & Defense przeszedł pierwsze udane testy lotnicze, co odbiło się szerokim echem w amerykańskich mediach militarnych. Bezzałogowiec, który łączy cechy samolotu i helikoptera, wzbudził ogromne zainteresowanie portalu Defence Blog. Polska konstrukcja wyróżnia się modułową budową oraz zdolnością do lotu w warunkach silnych zakłóceń elektronicznych, działając bez sygnału GPS. Zeus ma wypełnić lukę między małymi dronami taktycznymi a potężnymi systemami klasy MALE.

Grupa spotterów lotniczych EPKR Spotters jako pierwsza poinformowała o historycznym momencie. Dron Zeus, sterowany przez Kubę Krukierka, wzbił się w powietrze i zrealizował precyzyjny plan lotu. Maszyna osiągnęła stabilny pułap i – co najważniejsze – wykonała lot w trybie automatycznym.

Ekolot Aerospace & Defense, wspierany przez hiszpańską firmę UAV Navigation-Grupo Oesia, udowodnił, że potrafi stworzyć platformę stabilną i łatwą w kontroli. Ten sukces natychmiast odnotował amerykański Defence Blog, który śledzi najważniejsze innowacje obronne na świecie.

Twórcy Zeusa postawili na uniwersalność. System opiera się na wspólnym kadłubie, do którego operator może dopinać różne moduły. Dzięki temu jedna maszyna może pracować w dwóch trybach:

  • CTOL: Klasyczny start i lądowanie z pasa startowego.
  • VTOL: Pionowy start i lądowanie, co pozwala operować w trudnym terenie bez lotnisk.

Zeus to rodzina maszyn o różnej wadze – od 150 do nawet 350 kg. Ich wytrzymałość imponuje: drony mogą przebywać w powietrzu od 12 do 36 godzin. Taka elastyczność sprawia, że Zeus idealnie nadaje się do transportu, szybkiej konserwacji i błyskawicznej zmiany konfiguracji przed misją.

Zabójcza precyzja bez sygnału GPS

Współczesna wojna to przede wszystkim walka elektroniczna. Rosyjskie czy chińskie systemy potrafią skutecznie zagłuszać nawigację satelitarną (GNSS). Polski Zeus ma na to odpowiedź. Defence Blog podkreśla, że system potrafi operować tam, gdzie sygnał GPS jest słaby lub całkowicie zablokowany. Maszyna wykorzystuje:

  • Nawigację inercyjną o wysokiej precyzji – bazującą na czujnikach ruchu.
  • System nawigacji wizualnej – dron "widzi" teren i rozpoznaje go na podstawie map.

Dzięki temu Zeus pozostaje groźny i skuteczny nawet pod wpływem najsilniejszych systemów zakłócających przeciwnika.

Wojskowa "luka" wypełniona przez Polaków

Zeus nie jest tylko zabawką dla przemysłu. Po zdobyciu odpowiednich certyfikatów ma stać się kluczowym elementem wsparcia dla wojska. Eksperci zauważają, że idealnie wypełnia on lukę rynkową. Jest większy i bardziej zaawansowany niż małe drony taktyczne, ale jednocześnie znacznie tańszy i łatwiejszy w obsłudze niż potężne drony klasy MALE (jak np. amerykański Reaper). W armii Zeus może pełnić funkcje wywiadu i rozpoznania, sterowania ogniem artylerii, prowadzenia aktywnej walki elektronicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj