- 6 milionów dolarów za zniszczone dzieciństwo od Big Techu - Meta i Google mają zapłacić powódce
- Precedens, który może kosztować Big Tech miliardy
- Szef Instagrama o 16-godzinnej sesji na platformie: "to problematyczne", ale to jeszcze nie uzależnienie
- Reakcje na wyrok uderzający w social media: od rodziców po premiera Wielkiej Brytanii
6 milionów dolarów za zniszczone dzieciństwo od Big Techu - Meta i Google mają zapłacić powódce
Kaley – tak w procesie identyfikowana jest 20-letnia powódka – zaczęła korzystać z YouTube'a w wieku sześciu lat, a z Instagrama w wieku dziewięciu. Jak zeznała przed sądem, nikt nie próbował zweryfikować jej wieku ani zablokować dostępu. Z czasem przestała kontaktować się z rodziną, rozwinęły się u niej stany lękowe, depresja i dysmorfofobia – zaburzenie powodujące obsesyjne skupienie na wyglądzie.
Ława przysięgłych przyznała jej 3 mln dolarów odszkodowania kompensacyjnego i kolejne 3 mln karne – uznając, że Meta i Google działały "ze złośliwością, w sposób opresyjny lub oszukańczy". 70% kwoty obciąża Metę, 30% – Google. Obie firmy zapowiedziały apelację.
Precedens, który może kosztować Big Tech miliardy
To pierwszy w historii wyrok ławy przysięgłych uznający, że platformy społecznościowe celowo budowano tak, by uzależniały użytkowników – w tym dzieci. Prawnicy Kaley argumentowali, że mechanizmy takie jak nieskończone przewijanie były projektowane z myślą o maksymalizacji czasu spędzanego w aplikacji, a Meta świadomie dążyła do pozyskiwania młodych użytkowników.
Wyrok zapadł dzień po tym, jak w Nowym Meksyku inna ława przysięgłych uznała Metę za odpowiedzialną za narażanie dzieci na treści seksualne. W amerykańskich sądach toczy się obecnie kilkaset podobnych spraw. TikTok i Snap – początkowo również pozwani w sprawie Kaley – zawarli ugody przed rozpoczęciem procesu.
Szef Instagrama o 16-godzinnej sesji na platformie: "to problematyczne", ale to jeszcze nie uzależnienie
Szef Mety (Facebook i Instagram ) Mark Zuckerberg, zeznając przed ławą przysięgłych w lutym, bronił się polityką firmy zabraniającą korzystania z platform osobom poniżej 13. roku życia. Konfrontowany z wewnętrznymi dokumentami pokazującymi, że Meta wiedziała o masowej obecności młodszych dzieci na swoich platformach, powiedział, że "zawsze chciał szybszych postępów" w ich identyfikowaniu.
Z kolei szef Instagrama Adam Mosseri, poinformowany, że najdłuższa dzienna sesja Kaley na platformie trwała 16 godzin, odmówił nazwania tego uzależnieniem. Określił to jako "problematyczne".
Reakcje na wyrok uderzający w social media: od rodziców po premiera Wielkiej Brytanii
Pod sądem w Los Angeles zgromadzili się rodzice dzieci, które – jak twierdzą – również ucierpiały z powodu social mediów. Po ogłoszeniu wyroku widać było łzy i uściski. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, komentując orzeczenie, powiedział, że obecny stan rzeczy "nie jest wystarczająco dobry" i zapowiedział zmiany – w tym możliwy zakaz social mediów dla osób poniżej 16 lat. Kolejny zbiorowy proces przeciwko Mecie ma ruszyć w czerwcu w Kalifornii.
Źródło: BBC