Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak się bawi Michael Douglas

7 sierpnia 2008, 02:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw nalewał wino niczym rasowy kelner. Potem nalewano już jemu. Na koniec nie miał już siły wstać i zasnął, tuląc się do ramion swojej żony Catheriny Zety-Jones. Tak w skrócie wyglądała impreza, którą zorganizował dla znajomych słynny amerykański aktor Michael Douglas. A sprawcą całego zamieszania, jak się okazuje, była tylko jedna butelka wina - żartuje "Fakt"

Aktorska para wybrała się do Włoch na wakacje. Wypożyczyli ze znajomymi luksusowy jacht i pływali od przystani do przystani. W jednej z nich, w Portofino, kupili kilka butelek białego wina i zorganizowali kameralne przyjęcie. Mieli balować całą noc. Warunki były ku temu świetne - wyśmienita pogoda, piękne kobiety, no i wino.

To ono, jak się okazało, było najbardziej zdradliwe. Już po kilku kieliszkach drogiego trunku organizator spotkania Michael Douglas - ku zdziwieniu współbiesiadników - po prostu się upił i zasnął.

"On nie ma mocnej głowy. Poza tym był tego dnia zmęczony" - próbuje go tłumaczyć żona Catherina Zeta-Jones.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj