Do rosyjskiej wioski podjeżdża ciężarówka. Trzech mężczyzn ściąga z niej paczki i w ciągu paru godzin stawiają nową cerkiew. Po nabożeństwie pakują majdan i jadą dalej. Tak będą, już wkrótce, wyglądać rosyjskie nabożeństwa. Inżynierom udało się bowiem stworzyć przenośną świątynię.
Cerkiew powstała w wołgogradzkiej fabryce. Waży ponad sześć ton i jeździ na 12-metrowym tirze. Pomieści aż 120 wiernych. Teraz skończą się więc problemy ludzi,
którzy mieszkają o wiele godzin marszu od najbliższej świątyni. To cerkiew przyjedzie do wiernych.
Pierwszy egzemplarz to prezent dla Serbów, ale właściciele fabryki już starają się namówić rosyjskie władze kościelne do masowych zakupów. Jedynym problemem jest cena. Taka przenośna cerkiew kosztuje "tylko" 2 miliony dolarów.
Pierwszy egzemplarz to prezent dla Serbów, ale właściciele fabryki już starają się namówić rosyjskie władze kościelne do masowych zakupów. Jedynym problemem jest cena. Taka przenośna cerkiew kosztuje "tylko" 2 miliony dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|