Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańskie satelity niepokoją Rosję

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawałoby się, że wyścig zbrojeń między USA a Rosją skończył się po upadku ZSRR. Dziś jednak okazuje się, że to były tylko pobożne życzenia. Obie strony szykują się bowiem do kolejnego starcia. Tym razem w kosmosie.
Rosyjska doktryna jest prosta. Jeśli Amerykanie mają na orbicie coś, co może zniszczyć ich rakiety balistyczne, to Rosjanie muszą mieć broń, żeby zniszczyć jankeskie instalacje. Boją się, że amerykańska tarcza będzie użyta przede wszystkim przeciw Rosji. Żadne inne państwo, rywalizujące z USA o światową hegemonię, nie ma rakiet dalekiego zasięgu.

Co prawda, tarcza rakietowa będzie gotowa dopiero za kilka lat, jednak Rosjanie chcą jak najszybciej mieć na nią odpowiedź. Najpierw planują unowocześnienie komputerów w swoich pociskach, tak aby amerykańskie systemy nie mogły ich namierzyć. Potem planują dokończenie budowy broni antysatelitarnych.

Amerykanie zapowiadają, że w odpowiedzi będą musieli mieć na orbicie coś, co powstrzyma Rosjan. W ten sposób spirala zbrojeń się nakręca.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj