Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona Clintona zanudzi wyborców?

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hillary Clinton, żona byłego prezydenta USA, marzy, by wygrać walkę o Biały Dom. Atakuje administrację Busha z zapałem godnym kandydatki na najwyższy urząd w kraju. Ale na przeszkodzie do fotela prezydenckiego może stanąć jej... własny, nudny charakter - komentuje DZIENNIK.
Na razie Hillary może być pewna jednego. W wyborach do Senatu popierający ją demokraci staną za nią murem. Na partyjnym spotkaniu pani Clinton dała jednak do zrozumienia, że marzy o poważniejszym urzędzie. "Kraj rządzony przez ekipę Busha powinien pójść w innym kierunku!" - wykrzyczała do 400 delegatów.

Ale obserwatorzy uważają, że jej plan spali na panewce. Hillary bowiem nie ma daru swego męża, Billa. Zamiast porywać tłumy, po prostu je zanudza. Dziennikarze, którzy na konwencji demokratów musieli wysłuchać jej przemówienia o "geologicznej sekwestracji węgla", z trudem powstrzymywali ziewanie.

Czy Hillary Clinton ma szansę zawalczyć o prawicowy elektorat? Jaka jest jej wizja USA? To wszystko w dzisiejszym DZIENNIKU.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj