Prowokację przeprowadzili dziennikarze "The Sun". Dwoje z nich podało się za bogatą rodzinę, która chce adoptować dziecko. Czeski przestępca, Peter Zemianek, miał dla nich odpowiednią dziewczynkę, kilkumiesięczną Karolinkę. Zażądał za nią - bagatela - jedyne 115 tys. euro (czyli 460 tys. zł). Dziennikarzy przeraziło, że pokazał im cały album zdjęć, z którego mogli sobie wybrać takie dziecko, jakie chcieli.
Wszystkie zebrane materiały przekazali brytyjskiej policji. Ta pomogła im zastawić pułapkę. Angielscy agenci nagrali kolejną rozmowę dziennikarzy z Czechem. Mieli już czarno na białym, jak chwali się, że Karolinkę kupił od swojej kuzynki. Umówili się na odebranie dziecka w Pradze. Tyle że na Zemianka czekali nie bogacze z walizkami pełnymi forsy, a policjanci z kajdankami..
Funkcjonariuszom udało się zamknąć cały gang handlarzy. Przestępcy spędzą teraz wiele lat za kratkami.