Będzie w nim wszystko, czego tylko dusze obu prezydentów, a także polityków i biznesmenów, zapragną: po królewsku urządzone wagony, w których znajdą się nawet kabiny prysznicowe.
To idealne warunki, żeby doszło do zbliżenia politycznego i gospodarczego obu krajów... W dodatku zbliżenie będzie błyskawiczne, bo nowy pociąg pokonuje dzielące Białoruś i Rosję 700 kilometrów - w 7,5 godziny. To o całe 2,5 mniej niż jedzie zwykły pociąg pospieszny.
Plany zakładają, że "Słowiański Ekspres" będzie kursować aż pod polską granicę - do Brześcia.