Siostra nosi spodnie. Normalne? Tak! Ale nie dla dyrekcji protestanckiej szkoły w Holandii. Nie przyjęli do szkoły nastolatka właśnie z tego powodu. Doszli do wniosku, że rodzina nie dba o chrześcijańską tradycję (gdzie kobieta powinna wyróżniać się strojem i uczesaniem), więc chłopak nie może być dobrym uczniem ich szkoły.
A najlepsze jest to, że z dyrekcją zgodził się sąd. Bo szkoła ma prawo do ochrony własnych wartości. Więc, oprócz spodni siostry, również internet i telewizja w domu mają zły wpływ na młodego człowieka i wykluczają go jako ucznia tejże szkoły.
Szkołę prowadzi radykalny odłam kalwinów - tzw. Kościół Czarnych Pończoch, który sprzeciwia się wszelkim nowoczesnym wynalazkom. Ale jak tu żyć we współczesnym świecie bez jego udogodnień i równouprawnienia?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|