Walki w okopach, drut kolczasty i musztra. Nie, to nie kadry z filmu wojennego. To obóz karny dla trudnej młodzieży na Białorusi. Tak Łukaszenka rozwiązuje problemy społeczne: zamyka w koszarach dzieci i nastolatki złapane na kradzieży lub rozboju.
Białoruski tyran traktuje dzieciaki jak morderców, których należy upokorzyć. Bo mycie szczoteczką do zębów ubikacji czy baty wydzielane kijem na pewno nie pokażą tym chłopcom, że można inaczej żyć.
Długo na efekty nie trzeba będzie czekać: za kilka lat więzienia zapełnią mordercy "wychowywani" w obozach karnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|