Medycy nie kryją radości. "Nie było żadnych problemów, żadnych komplikacji" - powiedział chirurg Luis Rubio. W czerwcu zeszłego roku lekarze rozdzielili nóżki dziewczynki do kolan. Dzięki temu mała mogła stać o własnych siłach. Wcześniej było to niemożliwe, bo jej uda i łydki były zrośnięte, dosłownie jak u legendarnych syren, na całej długości nóg.
Dzieci-syrenki rodzą się niezwykle rzadko. Średnio raz na 70 tys. porodów. Jednak niebywale trudne jest umożliwienie im normalnego życia. W historii chirurgii tylko raz udało się wyleczyć dziecko: obecnie 17-letnia Amerykanka może bez problemu chodzić i biegać po serii operacji. Także przed Milagros jeszcze długa droga do zdobycia pełnej sprawności. W ciągu następnych 10 lat czeka ją co najmniej 16 operacji!
Ale Peruwiańczycy nie mają wątpliwości, że wszystko się uda. W końcu Milagros to po hiszpańsku "cuda".