Dziennik Gazeta Prawana logo

Ricky Martin przeciwko handlowi ludźmi

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Handel żywym towarem to plaga naszych czasów - twierdzi przystojny piosenkarz pochodzący z Puerto Rico. Ricky Martin apeluje do Kongresu USA i rządów biednych państw Ameryki Południowej, by w końcu powstrzymali gangi, które rocznie porywają i sprzedają ponad dwa miliony niewolników.
Według Martina, przestępcy zarabiają na sprzedawaniu ludzi ponad 30 miliardów dolarów rocznie. "Rzecz ta dotyczy wszystkich państw, nawet Stanów Zjednoczonych" - podkreśla piosenkarz.

W apelu do Kongresu USA Ricky Martin zwrócił uwagę, że wśród niewolników XXI wieku większość to dzieci, które kończą na ulicach jako prostytutki obu płci lub są wykorzystywane w filmach porno.

Społeczna kampania "Call and live", którą wspiera latynoski piosenkarz, prowadzona ma być głównie w ubogich krajach Ameryki Południowej. Ricky Martin ma zamiar dotrzeć do rządzących Kolumbią, Peru, Nikaraguą, Ekwadorem i Salwadorem, by ci w końcu rozbili gangi, które porywają i sprzedają ludzi jak niewolników.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj