Według Martina, przestępcy zarabiają na sprzedawaniu ludzi ponad 30 miliardów dolarów rocznie. "Rzecz ta dotyczy wszystkich państw, nawet Stanów Zjednoczonych" - podkreśla piosenkarz.
W apelu do Kongresu USA Ricky Martin zwrócił uwagę, że wśród niewolników XXI wieku większość to dzieci, które kończą na ulicach jako prostytutki obu płci lub są wykorzystywane w filmach porno.
Społeczna kampania "Call and live", którą wspiera latynoski piosenkarz, prowadzona ma być głównie w ubogich krajach Ameryki Południowej. Ricky Martin ma zamiar dotrzeć do rządzących Kolumbią, Peru, Nikaraguą, Ekwadorem i Salwadorem, by ci w końcu rozbili gangi, które porywają i sprzedają ludzi jak niewolników.
Handel żywym towarem to plaga naszych czasów - twierdzi przystojny piosenkarz pochodzący z Puerto Rico. Ricky Martin apeluje do Kongresu USA i rządów biednych państw Ameryki Południowej, by w końcu powstrzymali gangi, które rocznie porywają i sprzedają ponad dwa miliony niewolników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama