Ten dziwny stwór zosta znaleziony na półwyspie Sachalin. Rosyjskie wojsko odkryło zwłoki zwierzęcia, gdy morskie fale wyrzuciły je na plażę niedaleko ich jednostki. Teraz naukowcy głowią się w tajnym laboratorium, co to jest.
Zwierzę na pewno nie jest rybą, ma zęby i czaszkę ssaka. Nie wygląda to na krokodyla ani aligatora. Pomijając, że na tak dalekim wschodzie ciężko choćby o jednego osobnika. Widać na nim resztki skóry z włosiem lub futrem. Zaraz po zgłoszeniu pojawili się wojskowi naukowcy i zabrali stwora do tajnego laboratorium na szczegółowe badania.
Całe szczęście, że ludzie, którzy go odkryli, zdołali zrobić zdjęcia. Inaczej wszelki ślad po morskim potworze zapewne zniknąłby na zawsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl