Richard Hammond, prezenter programu "Top Gear", dochodzi do siebie. Rano specjalny helikopter przewiózł go do innego szpitala. W zeszłym tygodniu Hammond kręcąc kolejny odcinek programu, przeżył kraksę, jadąc ponad 450 kilometrów na godzinę!
Nie wiadomo, w jakim dokładnie stanie jest Hammond ani gdzie został przewieziony. Ale lekarze są dobrej myśli. Według neurchirurgów ze szpitala w Leeds, powrót do zdrowia prezentera będzie co prawda długi, ale ostatecznie jego stan powinnien się poprawić.
O wypadku Hammonda świat usłyszał tydzień temu. Krecąc kolejny odcinek popularnego programu "Top Gear", 36-letni prezenter miał pobić rekord prędkości napędzanym odrzutowo samochodem.
Niestety, nie wszystko poszło po jego myśli. Po kilkuset metrach szaleńczego rajdu pojazd wypadł z trasy. I Richard Hammond w stanie krytycznym trafił do szpitala w Leeds.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl